czwartek, 15 września 2011

Och Afrodyto...(ad. 11 IX 2011 r./wiersz z serii "Nieczarne wiersze")

Na rozterki ludzi
bogowie działają

Bogowie się spierają
Bogowie się kłócą
Bogowie się wspierają
Bogowie się smucą

Losy ludzi
bogowie przeplatają
Losy ludzi
bogowie scalają i splatają

Lecz jedna dumna bogini
co wszystko ogląda z daleka
Swój własny żywot wiedzie
obserwując ludzi
licznych na Ziemi
jak gwiazdy na niebie

Próżno odnaleźć jej imię właściwe
Wszak różnie zwana bywała
Raz Afrodytą ją mieniono
Raz Wenus mitologia mawiała
Dziś ludzie z prosta, „miłością” nazywają

Och Afrodyto!
Dotknęłaś mnie swym palcem bożym
Amor mnie znalazł
Rzuciłaś mnie w miłości morze
Amor mnie strzałą potraktował zaraz

Moc boża skierowała mnie
w ramiona kobiety wspaniałej
kobiety pięknej
kobiety ślicznej
kobiety miłej
kobiety kochanej

O dzięki Ci Amorze!
O dzięki Ci Erato!
I wprzódy dziękuję Ci Afrodyto
żeś pozwoliła
by taka czci godna niewiasta
posiadła me serce...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz