Napośród
oceanu
Wznosi
się dym
Gdy
czarna mgła
Wtacza
się w serce me
Niszczy
radość
i
torturuje mnie
Jakichkolwiek
szkód
nie czyni
w
obliczu mego świetle
Jednak
czyni w mym umyśle
Odtwarza
agresję
Złość
Nienawiść
Zazdrość
i zawiść
Jako
wędrowiec
Jako
łazęga
Tułacze
się po świecie
O
niebie czarnym
I
chmurach szarych
I
wodzie krwi i łez przelanych...
A naprawdę
To
siedzę
Smutny
Zapatrzony
Do
agresji skory
I
ponurych myśli
W
rytm ponurych pieśni
W
Czerni zagłębiony...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz