wtorek, 28 czerwca 2011

Białoszary papier



Papierowi ludzie dokoła mnie


Szaroczarny papier plącze się


Szare budynki z papieru stoją


Szara z czarną barwa się zlewają




Silny odór masy


masy kleju i śmiecia


czuć czuje


dotknąć dotknę


zniszczyć nie mam siły...

sobota, 18 czerwca 2011

W białym pokoju o czarnych ścianach...

w białym pokoju o czarnych ścianach
siedzi leżąc na stojąco sobie człowieczek
dłubie coś w kącie pokoju
siedzi ubrany w zdjętą piżamę
leży ubrany w garnitur

ssie palce jak dziecko stare
rzuca spojrzenia na drewniane pale
liże wargi białe jak trawa
hula po sali wielkiej jak klatka
siedzi na boso w trepach do tańca
z obcasem na płaskiej podeszwie

fruwają nad nim ptaszki czerwone
zielone
białe
kolorowe
łapie je w siatkę
sprzedaje je ścianie
ta wszystko bierze
ta nigdy nie kłamie

ona dobrą ścianą jest
rozumie go i nigdy mu nie przerywa
nie sączy się w żalu że takie to dziwne
Tiry też tu jeżdżą zielone
jak księżyc czy słońce

ten człowiek tańczy w deszczu
w deszczu spadających tarcz
greckich Rzymian z Egiptu
odwiedza go czasem stara ekipa
Hitler, Cezar i Mendelejew

siedzą i przezroczyste bułki jedzą
wieszają ściereczki
liżą karteczki
wieszają wakacyjne lampeczki
i szyją nićmi granatowe truskaweczki

Ten ktoś
Ten gość
Ta kreatura
Ta postura
Siedzi sobie spokojnie i patrzy
w pokoju róg...

Martwić musi taki widok
Lekarza oddziałowego
Który swe życie poświęca
Dla psychicznie chorego...

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Alfabet

Armia Arabus Antarktyda
Ktoś dziś bóle wciąż przeżywa

Beczka Belka Baranina
Wódka dobra która trzyma

Cholesterol Czołgi Cela
Nie ma przy mnie przyjaciela

Drewno Droga Dramaturgia
Nie ma to jak mała kłótnia

Eko Ekol Erotyka
Skoki na bok – to miłosna polityka

Farsa Frajer Ferajna
Bagatela! Dołóż mu tam trochę łajna!

Groźba Groby Granatniki
Grubi, brzydcy i ułomni... to margines
w świecie szkolnym

Hasło Hymny Halabarda
O slang gadka jest oparta

IRA Iran Iguana
Młodzież nie zna Tolka Banana

Jagnie Jarać Jeruzalem
Marudzenie nazwiesz żalem

Kolec Klata Kaloryfer
Od słabego forsę zapożyczę

Louis Lalka Lotaryngia
Po co komu to wyliczam?

Młody Makro Motorynka
Tego wiesza połowinka

Nara Narwik Negocjacje
Wyładować chcę frustracje

Odpust Orka Okolice
Podnieś panno smutne lice

Para Piksel Paradować
Dawaj kasę zamiast protestować

Rusza Raban Rozliczenie
Nie ma czasu na zębów suszenie

Stykam Siła Salutować
Ja swych myśli nie myślę chować

Tamiza Tutaj Tam
Teraz czytaj – jeśliś nie jest zwykły cham

Ural Uraz Ukraina
Toś że głupi to nie twoja wina

Wykaz Walka Wieczorynka
To mentalności ludzkiej winka

X X X
To życia twój prefiks

Y Y Y
Tak właśnie robisz ty

Bo...  

Zazdrość Zdrada Zakłamanie
Wyjdź do ludzi
A na pewno
Coś przykrego
Już nie długo
Ci się stanie!

czwartek, 14 kwietnia 2011

Fotografie

Przeglądam fotografie stare:
czarne
białe
brązowe
kolorowe
prześwietlone
wykrzywione
śmieszne
dumne
smutne
i wesołe

I tak myśleniu się poddaje
Czy wszystko co wtedy było - prawdą pozostaje

Czy życie co zamarło w ramach papieru
Nie jest tylko sztucznym pomysłem
Stworzonym bez celu...

niedziela, 10 kwietnia 2011

Nie czarny dziś wiersz (wiersz z serii "Nieczarne wiersze")

Pisze do ciebie

Raz pierwej

Muzo Miłości

Co do pory tej

Omijałaś mnie



Długo trwłem i trwam

W samotnosci tej

Nie wiem co począć już

Co zacząć co skończyć

Co ruszyć,

Z czym stanąć



Nie widze już dna

Ciemności mej

Z poezji mej czarnej

No śmiej się, losie, śmiej!



Miłości mi brak!

Potrzeba mi uczucia głębi

Potrzeba mi jej



Jestem tak samo jak byłem zawsze

Samotny i nie zrozumiany



Słysze ponure głosy:

Zrób coś z tym

Zmień się

Nie możesz tkwić

W przeszłości

Głebokiej otchłani



Dziękuję,

Poszukam gdzie indziej

Rad nieco mądrzejszych

Od tych…



Utworem tym wyrażam swój żal głęboki

Oddaje upust emocjom głębokim

I próbuje zgasić żar bólów głębokich



Może i jestem

Słabeusz na słabeusze

Może i zarozumiałym

Pysznym

Wulgarnym

Nie miłym i chamskim

Ale to nie mój charakter

To natura sprawia mi katusze



„Co to jest? Co to za słowa?

O czymże ty pleciesz? Co to za mowa?”



To chyba brak miłości

To zazdrość

Brak ciepłego słowa

Sprawiają że

Ja taki przykry

Staję się



Przepraszam was wszystkich

Za to co zrobiłem

Za to co rzekłem

Że narzekałem i marudziłem



Nie mogę już wytrzymać tego Muzo Miłości!

Błagam Cię pomóż mi w mej boleści! 

Błagam!

Proszę…

Na kolanach…

I na podłodze…



Daj mi miłości czas 

Choć ten jeden raz...

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Z dedykacją dla ludzkości

Jest taki jeden dzień w roku
Dziwny dosyć
Genesis twój

Dostajesz to co chciałeś mieć
Nikt nie wspomni jak drogie to mogło być
Bo jesteś królem tego dnia

Zaspokoiwszy swoje czułe potrzeby
Wesół jesteś
Ze inni u stóp ci leżą

Czujesz że możesz wszystko
I robisz wszystko
bo kto ci zabroni?

Czujesz że jesteś na szczycie
Na szczycie góry
Góry swojej wartości

Czujesz się bezkarnie
Ranisz bezkarnie
A wszyscy się uśmiechają
W bólu...

Dzisiaj jesteś tylko TY
Dzisiaj jesteś KIMŚ
Dla twojego DZISIAJ zatrzymał się świat
Swym nieokiełznanym
marzeniom i pragnieniom
honorowe miejsce w sercu znajdujesz

W tym radosnym uniesieniu
Limit twych kaprysów
Się nie wyczerpuje

Każdy dziś:
Prawi ci słowa SŁODSZE niż świeży miód
By za chwilę zachłysnąć się ich SŁODYCZĄ

Życzenia składa NAJSERDECZNIEJSZE
By za chwilę zielenieć na twarzy
od ich SERDECZNOŚCI

Obdarowuje prezentami najpiękniejszymi
By za chwilę zniknąć
I nad środków stanem łkać

Dzisiaj zdobędziesz cały świat!
Dzisiaj jesteś władcą
I królem życia

Tylko jutro to stracisz
Bo wszyscy zapomną o tobie znów
Bezpowrotnie...

Wiersz współautorstwa Dariusza Szyroczyńskiego i Ani Wrzosek

Morze Samotności

Dryfuje przez bezkresu morza fale
widzę prześliczne jeszcze dno i korale
Lecz piękne tło zasłania mi już
kamienna mgła.

Wpływam głębiej, pod podmuchami
duszącego zła, znajduje podwodne miasto.

Betonowa moc,
staje naprzeciw mej wrażliwości duszy
Rozdyma sztuczny tłok i wszystko suszy.

Lecz szare zamczysko nie puste zastaję
bo larwy, jak tasiemca w ciele,
tak tu kłębią się wściekle.

Przechadzam się, szukam, biegnę, wołam,
za człowieka odznakiem
I cóżem znajduję? Larwy...

Przysiadłem na kamienia obliczu,
marząc by przybył ktoś,
kto czadem betonowej powłoki,
nie zachłysnął się jeszcze

Ja płaczę przyjaciele,
obustronnie płaczę – ze i we – bo nie ma tu,
bo nie ma tam, bo nie ma w tym pustym świecie
człowieka...

Budziwszy się ze snu marnego,
do okiennic biegnę,
z radością na twarzy,
biegnę co sił w stopach... i rzucam się w boleści płaczu
bo za oknem...tło betonowej rozpaczy

Zimno mi w tym świecie....

Zimno się ludzie witają
Zimne pozdrowienia, sobie przesyłają
Na zimnym podłożu złości, kwiaty hodują
Przy zimnie złość, jak w omaku,
taśmowo produkują.

Zimnący oddech, jak kosmiczna para
Z zimnących ust, złe słowo pada
Zimnymi kłamstwami
się w kącie domu głodzimy
Z zimnym wiatrem nieuchronnie,
w zapomnienie wszyscy przechodzimy.

Zmarznięty już jestem,
zamarłem w ruchu
Lód serce przekłuwa,
bo ciepłego powietrza,
już nie czuje podmuchu.

A ktoś mi rzecze: „Co ten głupiec plecie?”
A ja tylko odpowiadam: „Zimno mi w tym świecie...”

Spotkanie

Spotkałem dziś pana, w płaszczu czarnym
Nie wiedziałem, na co mu ta kosa była
Chudy był, jak trup na etosie cmentarnym
Lecz jego słowa, mroczna moc sprawiła
Umarłem...

W negatywie

Świat jest piękny, a zła aura jest na co dzień
Szerzy się miłość, lecz fałszywa
Jest dookoła życiodajna natura, która nie godna jest człowieka
Wolność daje nam rozum i nie poddajemy się jej

Wkroczmy razem, butem ciężkim
Dajmy życie, dla chorób i pasożytów
Niech powieje zew natury, ostatni raz
I na kolanach, odbierzmy złą moc
Podnieśmy nasze zwierzęta do świetlistej tarczy Słońca, zabiwszy je wrzućmy na stos!