Świat nie istnieje... więc dlaczego wciąż żyjemy?
Dlaczego wciąż oddychamy, dlaczego wciąż czujemy?
Przemoc rządzi każdym umysłem, zło wszędzie czuć.
Kto się cieszy życiem, jest głupi lub ślepy,
kto uważa że życie to rozkosz,
widać brak mu piątej klepy...
Tacy ludzie są żałośni i daleko nie zajdą w życiu,
będą z nich kpić i szydzić bo taki jest nasz świat!
A każdy kto mówi że jest inaczej,
tylko samego siebie okłamywać by chciał!
Mimo iż widać że świat jest zły,
pewni ludzie na siłę chcą by dobry był.
Złość, nienawiść i trwoga
to zwykłych ludzi pracy codzienna zmoga...
W naszych sercach nie ma miłości, przyjaźni czy dobroci
bo gdyby były, to człowiek bliźniego złości nie musiałby znosić,
nie byłoby zdrady i zazdrości
i nikt nie musiałby na nikogo donosić.
Nie byłoby tylu biednych i opuszczonych,
i mąż nie biłby własnej żony,
ani dzieci,
ani brat brata,
ani sąsiad sąsiada
a tym bardziej wrogich sobie ludzi gromada!
Zauważ bracie i siostro
że życie w Czarnym Świecie
to wciąż nasze życiowe rzemiosło.
Nie ma świata dobrego i przyjaznego,
i często dobrych ludzi nie widać do tego.
Puentą tego wiersza jest takie moje motto:
"Nie ufaj ludziom zbyt wielce,
bo prędko skończysz w drewnianym pudle
przyozdobionym w pogrzebowe wieńce...."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz