poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Dzika Czerń (z serii "Trylogia w Czerni")



Idę drogą ciemną jak cień,

szukam miejsca gdzie schronienie znaleźć mogę

czarny świt zachodzi już za mną

blady dopiero wstaje




Gdy szukam miejsca gdzie spokój znajdę

Czarny cień się zbliża

Nie wiem co to

Nie wiem kto to

Nie wiem co chce

A czego mu brak




Nagle zmienia się

W panterę, bardzo szybką

Z oczami jak księżyc w pełni




Lecz już jest sępem

Leci nade mną

szponami celuje




I znów się zmienia

W piękną kobietę

Bladą jak niebo deszczowe

Z krwią

Śmiało znaczącą jej głowę




I sam Szatan staje w ciemnym blasku

Twarz straszniejsza niż cokolwiek

A jego ręka dzierży czarną książkę

Z moim wyrokiem




I pada promień świetlnego dnia

A Szatan jak mgła się rozpływa

A z nim pantera, sęp i trupia kobieta







A ty zastanawiasz się co się stało

Skąd się wziął ten czarny sen

A odpowiedz prosta jest




Noc jest ciemna, oko słabe

Mózg pracuje, nie ustaje

To co w nocy bierzesz za realia

To Ci figla płata twoja wyobraźnia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz