Gdy rankiem
czujesz że
coś nie tak jest
a radości ci brak
jak byś żył na wspak
tego wszystkiego co
tu ujrzeć możesz
I poczujesz że
nagle smucisz się
że życia ci brak
i jak amora strzał
tak prawda trafi cię
wystarczy że
w kalendarz swój spojrzysz
a tam...
Czarny piątek trzynastego
Straszny piątek trzynastego
I nic nie poradzisz
by skończyć go
By przyszła już noc
By zapobiec temu
czego się tak spotkać obawiasz
Idziesz przez świat
spotykasz co raz
ludzi z minami
mówiącymi o
świadomości znaczenia
tego przykrego dnia
Słów na otuchę ci brak
bo sam wiesz że
bez wartości każde jest
Nie zachodź dziś na ulicę
Gdzie ciemność jest bogiem
a złość jej pomaga
zwalczyć to
co prawe
i wspaniałe
Nie idź tam lepiej
bo gdy sztyletu ujrzysz blask
nie będzie odwrotu już
od widoku zła
i poczujesz ból
i upadniesz na twarz
zaklinając się
że w trzynastego piątek
głupcem byłeś
i zaszedłeś tam
gdzie śmierć czeka
na tych
co nie wiedzą że zło
to nie telewizja czy gra
tylko czysta prawda...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz