Nie ma to jak usiąść wieczorem
Gdy świeca na niebie gaśnie
Nie ma to jak siedzieć razem
Gdy blady satelita się uśmiecha
Nie ma to jak zagrać na gitarze serenadę
Gdy kosmiczne lampki z daleka patrzą
Nie ma to jak usiąść wspólnie do kolacji
Gdy uliczne lampy się już palą
Nie ma to jak obejrzeć miły film
wspólnie na dobranoc
A potem niech sen
który masz pod oczami twymi
wypełni Cię
A ty idź w snu zaczarowaną krainę
Zapomnij gdzie jesteś
Co robisz i co masz
Bo gdy nieboskłonu czerń dopełni życie swe
I złota świeca znów wypełni niebo twe
Zapomnisz o niej...
Zapomnisz o pięknej Sennej Czerni w śnie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz