Ciemnymi krocząc wiekami
nostalgia po twarzy spływa
Czarna siła w sercu
kły czarne zatyka
Krew wypija jak sok
by siłę mieć
by przez życie iść
by móc istnieć
Ciemnymi krocząc samotnie wiekami
jak pasożyt na skażonej ziemi
Czerwony płyn w ustach
kły czerwone nawilża
Śmierć szerzy, jak ogień wiatr
by rozkosz mieć
by przez życie iść
by w samotności sobie ulżyć...
Ciemnymi od krwi samotnie krocząc wiekami
płacząc nad marnym swym losem
Czarna moc nieśmiertelności
i magia krwi mroczna
pociechy już sprawiać nie chcą,
wobec nie przemijania zmartwień
By móc się w czasie cofnąć
I mieczem naiwną rękę odrąbać
co w wiekach minionych
cyrograf z Szatanem
śmiała podpisać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz